Jesień na Roztoczu ma w sobie coś niezwykłego – ciszę, złote liście i zapach wilgotnego lasu. Wyrusz z Szumów na Tanwi przez Kościółek po wodospad na rzece Jeleń i zobacz, jak wygląda najpiękniejsza trasa Roztocza Środkowego, gdy świat zwalnia.
Jesień na Roztoczu – cisza, kolory i zapach mokrych liści
Jesień to czas, kiedy świat zwalnia. Liście złocą się w słońcu, powietrze staje się przejrzyste, a las pachnie wilgotną ziemią i igliwiem.
Kiedy nadchodzi październik, trudno oprzeć się pragnieniu, by ruszyć w drogę – gdzieś, gdzie można jeszcze zobaczyć magię polskiej, złotej jesieni.
A jeśli gdziekolwiek ma ona swoje królestwo, to właśnie na Roztoczu – wśród jego lasów, dolin i szumiących rzek.
Roztocze to kraina rozciągająca się od Kraśnika aż po Lwów, między Wyżyną Lubelską a Podolem. To miejsce, gdzie natura gra pierwsze skrzypce, a człowiek – jeśli tylko zechce – może na chwilę wsłuchać się w jej rytm.
Roztocze Środkowe to jedna z jego najpiękniejszych części – pachnąca sosną, mchem i jesiennymi liśćmi.
To tu, w okolicach Suśca i Józefowa, biegnie jedna z najpiękniejszych tras regionu – spacer z Szumów nad Tanwią przez Kościółek do wodospadu na rzece Jeleń i z powrotem. Jesienią szlak staje się wyjątkowo nastrojowy: w ciszy, bez tłumów turystów, z feerią barw, która mieni się w słońcu jak malowany pejzaż.
Robert kocha ten region od dziecka – przyjeżdżał tu na obozy harcerskie, a z czasem sam je organizował. Zna te lasy jak własną kieszeń, a mimo to za każdym razem odkrywa coś nowego.



Jesienny poranek na Szumach nad Tanwią
W ostatni niedzielny poranek października wyruszyliśmy bardzo wcześnie. O 7.30 byliśmy już na szlaku.
Powietrze było chłodne i wilgotne, a z nieba spadały lekkie krople deszczu. Ziemia pachniała mokrymi liśćmi, a ciszę przerywał jedynie delikatny szmer wody. Liście lśniły od deszczu, a las wyglądał, jakby ktoś owinął go mglistym welonem.
Szumy nad Tanwią to miejsce, do którego wracamy zawsze z zachwytem. Rzeka płynie tu szerokim korytem, a na odcinku kilku kilometrów tworzy dziesiątki niewielkich wodospadów – naturalnych progów skalnych, zwanych szumami. To właśnie od ich dźwięku wzięła się nazwa.
Woda spływa po warstwach piaskowca, tworząc efekt maleńkich kaskad, które mruczą i szemrzą nieustannie. Idąc ścieżką wzdłuż Tanwi, co jakiś czas przechodzi się przez drewniane mostki, z których można podziwiać te niezwykle kojące widoki.
To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc Roztocza.
Tuż przy trasie bije Źródełko Miłości – niewielkie, krystalicznie czyste, o którym mówi się, że przynosi szczęście zakochanym. Wokół panuje cisza, a tylko szum wody i szelest liści przypominają, że życie płynie swoim rytmem.
Idąc kawałek dalej wraz z nurtem rzeki dochodzimy do tamy na Tanwi oraz miejsca, w którym powstała pierwsza na Roztoczu stanica harcerska nazywana Olbrychtówką. Chociaż stanica spłonęła na początku II wojny światowej podpalona przez niemieckich żołnierzy, to harcerze nadal mają tu swoje obozy. Cała ta przestrzeń wokół tchnie spokojem. To dobre miejsce na chwilę odpoczynku przed wejściem głębiej w las.


Od tamy przez Kościółek aż po rzekę Jeleń
Szlak prowadzi dalej przez las – niebieskim szlakiem w kierunku miejsca zwanego Kościółkiem.
To niewielka polana w środku lasu, pełna historii. Dawniej znajdował się tu gród obronny, później świątynia, a dziś stoi tu ołtarz polowy i pomnik upamiętniający żołnierzy Armii Krajowej, którzy mieli tu swoją bazę.
To miejsce zadumy, spokoju i pamięci. Czasami trudno oprzeć się wrażeniu, że w tym lesie wciąż unosi się echo dawnych historii.
Za Kościółkiem szlak prowadzi dalej – wśród drzew, przez pachnący las, aż do wodospadu na rzece Jeleń.
To niewielka, ukryta w lesie kaskada, do której dociera się po cichym, spokojnym marszu. Woda spływa tu z niewielkiej wysokości, tworząc malowniczy zakątek, gdzie można usiąść, posłuchać rzeki i odetchnąć.
Cała trasa tworzy pętlę – powrót żółtym szlakiem prowadzi ponownie do Szumów nad Tanwią.






Na zakończenie
Ta trasa łączy w sobie wszystko, co w tej krainie najcenniejsze: naturę, historię i spokój.
Każdy zakręt, każdy mostek i każdy szmer wody przypomina, jak niezwykłe jest to miejsce.
Październikowe Roztocze ma w sobie coś szczególnego. Las jest złoty, powietrze pachnie spokojem, a świat wydaje się bardziej miękki.
To właśnie w takich chwilach warto wyruszyć w drogę – nie po to, by zobaczyć jak najwięcej, ale żeby na chwilę przystanąć, popatrzeć, posłuchać.
Bo najpiękniejsze trasy nie zawsze prowadzą daleko – czasem wystarczy szum rzeki i ścieżka przez jesienny las.
Informacje praktyczne
🚗 Dojazd: Szumy nad Tanwią znajdują się we wsi Rebizanty, w okolicach Suśca, na Roztoczu Środkowym, w woj. lubelskim, około 2 godziny samochodem z Lublina i około 1 godzinę z Zamościa.
📍 Długość trasy: ok. 8 km (pętla: Szumy nad Tanwią – tama – Kościółek – wodospad na rzece Jeleń – powrót żółtym szlakiem)
🕒 Czas przejścia: ok. 3 godziny spokojnym tempem
🅿️ Parking: Przy Rezerwacie Szumy znajduje się duży, stale otwarty parking. Poza sezonem bezpłatny.
Alternatywą jest parking „U Gargamela”, otwarty jedynie w sezonie, z knajpką z kanapkami, frytkami i sklepikiem z pamiątkami. Są tu ławeczki, miejsce na ognisko lub grilla oraz toalety – idealne miejsce na odpoczynek przed lub po wędrówce. Stąd schodkami można zejść bezpośrednio nad Szumy.
🌲 Warto wiedzieć:
Trasa jest dobrze oznaczona, łagodna i nadaje się na spokojny spacer również z dziećmi. Warto zabrać termos z gorącą herbatą i założyć nieprzemakalne buty – po deszczu ścieżki bywają śliskie.
💧 Warto zobaczyć:
Po drodze zatrzymaj się przy Źródełku Miłości – maleńkim, ale urokliwym miejscu. Rozejrzyj się a znajdziesz grzyby i wciąż jeszcze kwitnące wrzosy i jagody. Jeśli będziesz uważny, zobaczysz ślady zwierząt.

