Hanna leży na wschodnim pograniczu, w miejscu, gdzie na niewielkiej przestrzeni nakładają się różne tradycje, wyznania i ślady dawnych czasów, a niedaleko płynie Bug, wyznaczający naturalny rytm tej okolicy. Wracam tu o różnych porach roku, by spacerować między drewnianym kościołem, dawną zabudową i ogrodami, i zobaczyć, jak zmienia się to miejsce – spokojne, wielowarstwowe i mocno zakorzenione w historii pogranicza.



