To opowieść o wrześniowym spacerze Perehodem – wśród mokradeł, lasu i stawów – do którego wracam teraz, w chłodniejszym świetle kolejnych miesięcy. Zapraszam na trasę, która prowadzi nie tylko przez Polesie, lecz także do tego cichego miejsca w nas, gdzie łatwiej być blisko.


